Co nas najbardziej irytuje u innych?

Człowiek jest istotą społeczną i żyje w otoczeniu innych. Relacje międzyludzkie mogą dostarczać radości, ale być też źródłem frustracji. Czasami zastanawiamy się, dlaczego niektóre osoby lubimy od samego początku, a czasami coś nas w człowieku irytuje. Czy można jednoznacznie udzielić odpowiedzi na to pytanie? Każdy człowiek jest inny, jednak można zebrać listę cech, które najbardziej irytują i denerwują drugiego człowieka. Co się na niej znalazło?

Hipokrytom mówimy: nie!

Co kryje się pod pojęciem hipokryzji? Dwulicowość, obłuda, nielojalność. Słownikowa definicja dodaje, że to sposób myślenia i działania charakteryzujący się niespójnością stosowanych zasad moralnych. Mistrzem hipokryzji był tytułowy bohater „Świętoszka” Moliera. Przywdziewał maski w zależności od sytuacji i wykorzystywał innych do swoich celów. I mimo że ostatecznie jego prawdziwe oblicze zostało zdemaskowane to przez długi czas wodził za nos innych. Nie lubimy otaczać się hipokrytami i ostrzegamy przed tym innych. Osoba obłudna prędzej czy później zostanie  zdemaskowana, bo zbyt długo nie można oszukiwać i udawać kogoś, kim się nie jest.

Nadmierna pewność siebie.

Imponują nam osoby, które nie boją się wyzwań i śmiało idą przez życie. Czasami zazdrościmy takiej postawy. Co innego jednak oznacza świadomość swoich dokonań, a co innego nadmierna pewność siebie. Takie osoby postrzegamy często jako zadufane, przekonane o swojej nieomylności i wyjątkowości. Brak pokory może zatem irytować innych. „ Poznałam inteligentnego, pracowitego mężczyznę, jednak sposób, w jaki traktował innych odciągał mnie od niego. Brakowało mu dystansu do siebie i świata. Nie mogłabym z kimś takim budować rodziny” – wyznała jedna z moich rozmówczyń, gdy zapytałam, co najbardziej irytuje ją u innych ludzi. Wypowiedź Magdy potwierdzają badania naukowe.

Nie kłam.

Nie lubimy również kłamców i oszustów. Gdy tylko odkryjemy, że ktoś zbyt często mija się z prawdą to rezygnujemy z takiej relacji. W każdej komunikacji niezwykle ważna jest szczerość. Ta cecha jest podstawą dobrej przyjaźni czy prawdziwej miłości. Osoba, która kłamie często ma problemy z samym sobą i próbuje je przerzucić na innych. Doskonale potwierdza to wypowiedź Marka: „ Moja dziewczyna była urodzoną kłamczuchą. Na początku znajomości, zauroczony nią, nie zwracałem na to uwagi. Później, gdy zaczęła gubić się w swoich kłamstwach powiedziałem stanowcze: dość. Tak, kłamstwo zniszczy najlepszą relację”. Słowa Marka udowadniają, że nikt nie chce być oszukiwany. Prawda, choć nie zawsze przyjemna, ma moc uzdrawiającą każdą relację.

Pieniądze.

Wydawać by się mogło, że pieniądze nie będę odgrywały zbyt dużej roli w relacjach międzyludzkich. A jednak! Badania pokazują, że nie lubimy osób zbyt skąpych. To dość dziwne, ponieważ osoby oszczędne są przez nas cenione. Chodzi jednak o nadmierną oszczędność graniczącą z obsesją. Z takimi osobami bardzo trudno utrzymywać pozytywne relacje. Psychologowie podkreślają, że żadne popadanie w skrajności nie służy człowiekowi, ani nadmierne skąpstwo, ani rozrzutność. To ostatnie jednak nieco łatwiej nam zrozumieć i wytłumaczyć.

Wieczny malkontent.

Polacy są często postrzegani przez inne narody jako malkontenci. Nie doceniamy tego, co mamy. Zazwyczaj zauważmy cechy negatywne, na nich się skupiamy. Jest w tym nieco prawdy. Sami nie lubimy osób wiecznie niezadowolonych z siebie ,z otoczenia, narzekających. Doskonale, z ironiczną precyzją ujął to mistrz słowa Wojciech Młynarski w tekście „Mistrzostwa w narzekaniu”. Jak się okazuje, Polacy w konkursie na narzekanie ( gdyby ktoś taki konkurs zorganizował), zajęliby pierwsze miejsce, bo są w tym zawodowcami. Potwierdzają to słowa Czesława: „ Miałem kolegę, który odbierał mi radość ze wszystkiego. Gdy mi towarzyszył przybierałem jego punkt widzenia. Zrezygnowałem z tej relacji, bo mógłbym być taki jak on”.

 

Relacje międzyludzkie to temat- rzeka. Wymienione przeze mnie cechy i zachowania są dość stereotypowe, ogólne, jednak na pewno wpływają na jakość stosunków między ludźmi.